Od początku bieżącego roku tj. od 1 stycznia 2009 roku konieczne jest przedstawienie świadectwa charakterystyki energetycznej budynku, aby możliwy był jego dobiór. W artykule tym chciałbym się podzielić z Państwem moimi przemyśleniami na temat informacji zawartych w tym dokumencie.

Najbardziej widoczną część świadectwa energetycznego stanowi „suwak” na którym zaznaczone są wartości EP (energii pierwotnej) oraz WT2008 (warunki techniczne 2008 dla budynku nowego oraz przebudowanego).  Pod „suwakiem” oprócz powtórzonych liczbowy powyższych wartości widnieje jeszcze wartość EK (energii koncowej). Co można powiedzieć o danej nieruchomości czytając te wartości? Otóż tylko to czy dana nieruchomość w porównaniu do innej nieruchomości dla której wydany jest certyfiakt energetyczny jest bardziej czy mniej „przyjazna środowisku”. Jeśli EP jest mniejsze to nieruchomość jest bardziej „przyjazna środowisku” jeśli EP jest większe to mniej przyjazna. Można tylko powiedzieć, że budynek legitymujący się małą wartością EP zużywa mało nieodnawialnej energii pierwotnej (bo np. jest zastosowany w nim kocioł na biomasę). Jakie to ma przełożenie na jakość wykonania tego budynku a co za tym idzie na rachunki za energię? – Nie ma to żadnego przełożenia. Można to wytłumaczyć w ten sposób, że jeśli są dwa identyczne budynki tylko w jednym jest kocioł na biomasę, a w drugim kocioł gazowy to w tym pierwszym budynku EP będzie nieporównywalnie niższe niż w drugim. A czy koszty eksploatacji kotła na biomasę będą niższe niż kotła gazowego? Najczęściej nie.

Często mówi się więc, że o tym jakie rachunki będziemy płacić można wyliczyć z warytości EK. Otóż proszę Państwa też nie do końca. Np. jeśli jest zainstalowany kolektor słoneczny do przygotowania c.w.u. to nie płacimy przecież za energię słoneczną, którą wykorzystuje to urządzenie. A w wartości EK jest wliczona ta energia i co gorsza EK będzie większe gdy mamy solary niż gdybyśmy ich nie mieli a to dlatego, że układ ten ma małą sprawność, a właśnie sprawność każdej instalacji jest podstawą wyliczenia EK.

Podsumowując, certyfikaty energetyczne w aktualnej formie są obowiązkowym dokumentem i tyle – nie wnoszą żadnej wartości porównawczej dla osoby, która chciałaby stwierdzić gdzie zapłaci mniejsze rachunki.

Brak podobnych artykułów.