Polacy coraz lepiej potrafią zapa­rzyć kawę, choć często zdarza się, że piją gorsze gatunki. Gdy nastał kapitalizm, półki sklepowe zapełniły się kawą naj­różniejszej proweniencji i jakości, ry­nek został zasypany milionami paczek, słoików, puszek, woreczków i naboi, jednak bez „instrukcji obsługi”. Wy­chowani na kawie Super i Ekstra Selekt Polacy stracili głowy. Nic pomaga im tez codzienna wojna kawowych gigantów pro­wadzona na ekranie telewizora – ekspresy do kawy.

Jak podają eksperci, przy wyborze kawy przeciętny Polak w coraz mniejszym stopniu kieruje się własnym smakiem, a coraz częściej ceną i reklamą. Z punktu widzenia znawców jest to przerażające – ekspresy do kawy.

A mamy przecież renomowaną rodzimą palarnie kawy Astrę, która włącza się w kam­panię edukowania rodaków w dziedzinie kawy, będącą częścią strategicznej walki o podnoszenie jakości spożywanych w Pol­sce kawowych ziaren. Ta walka do łatwych nie należy, zwłaszcza z perspektywy rodzimej firmy, borykającej się z agresywną konkurencją zagranicznych rekinów. Dlatego tym większą satysfakcję Astra czerpie z sukcesów, a ma ich w upowszechnianiu dobrej ka­wy w Polsce wiele. Za sprawą Astry Polacy mają okazję, by w firmowych kawiarniach poczuć legendarny smak Mokki z Jemenu, zachwycić się nutką słodyczy łagodnej Guatemali z prowincji Antiqua lub dać się uwieść zdecydowanemu sma­kowi Jamajki Blue Mountain. To najznakomitsze kawy świata, dumne i wytworne, wśród których błyszczy też znakomita Kona Hawaje. Kolejne gwiazdy to Kenia – doświadczeni kawosze wytropią w niej posmak wytrawnego wina, Ekwa­dor Manabi, kawa uprawiana na stokach Andów (na wysokości do 2300 m n.p.m.) i pełna przepychu Maragogype z Kolumbii. Są też kawowe gwiazdy z Kostaryki, Abisynii i Etiopii. Jednym słowem elita światowych ziaren – ekspresy do kawy.

Brak podobnych artykułów.