W życiu bywa różnie: czasem trzeba wymusić pierwszeństwo, czasem skłamać w zeznaniu podatkowym, czasem zrobić coś, co szef popamięta do końca życia. W końcu jesteśmy tylko ludźmi.

Co takiego musi zrobić szef, jak bardzo musi zaleźć nam za skórę, żebyśmy obmyślili iście szatański plan zemsty? Żebyśmy uruchomili komputer, weszli na Internet i wpisali w wyszukiwarce „oferty pracy Wrocław„, „oferty pracy z Poznania„? Czasem wystarczy, że po prostu istnieje. Czasem podejmuje błędne decyzje. Czasem popełnia inne grzechy – każdy potrafi zrobić listę tego, czego nienawidzi w przełożonym, i tego, czym przełożony może przekroczyć granicę naszej cierpliwości. Pytanie brzmi: jak mu za to odpłacić?

Metod jest bardzo wiele. Większość wiąże się z kawą – czyli paliwem pracowniczym pierwszego stopnia, bez którego nawet szef nie jest w stanie funkcjonować. Podmienienie kawy (zazwyczaj drogiej i dobrej) na najtańszy gatunek, ukrycie kawy, solenie, przesłodzenie – to dobry pcozątek. Należy robić wszystko – i robić to długo i uporczywie – by zniechęcić szefa do kawy. Jak już się rzekło, bez kawy nie ma pracy, a zatem w dalszej perspektywie takie obrzydzenie napoju doprowadzi do całkowitego zniszczenia firmy. Jednak tylko zdesperowani pracownicy podejmą się podobnie niszczycielskiego dzieła.

Szef jednak nigdy nie jest bezpieczny – i można mu to uświadomić. Jak bardzo drastycznie mu to uświadomimy – zależy tylko od nas i tego, jak bardzo chcemy mu dopiec. Jednak należy pamiętać, że nasza broń może okazać się obosieczna.

Podobne teksty:

  1. Gusta kawowe Polaków i szał wielu smaków.