nie 7 lut 2010
Nie trudno jednoznacznie określić dlaczego nauka języka chińskiego jest tak trudna. Oczywiście pismo chińskie jest zupełnie inne od naszego. Chińskie znaki nie są literami, nie da się z nich zbudować słowa, które brzmi i oznacza to co chcemy przekazać bez wcześniejszego opanowania setek, tysięcy znaków.

Chinka
Zwykle pismo chińskie porównuje się do hieroglifów – zupełnie rysunkowych symboli. Na szczęście nie jest tak źle – znaki mają co prawda wiele znaczeń, to jednak mogą również przedstawić pojęcia abstrakcyjne i niosą zakodowaną informację jak dany znak przeczytać. Jest to pismo ideograficzne.
Ale mniejsza o nie – brzmienie języka chińskiego jest również nam zupełnie obce. Hanyu, bo tak brzmi jedna z nazw tego języka, jest tonalny, co oznacza, że każda sylaba wypowiedziana w innym tonie zupełnie zmienia znaczenie, staje się innym słowem. Jedynym sposobem na opanowanie tego, jest więc nauka języka chińskiego u dobrego nauczyciela. Lektor, który wytłumaczy nam zasady fonetyki, czyli wymowy oraz wyjaśni zagmatwany sposób zapisu tego, co mówimy.
Jeżeli macie jakiekolwiek wątpliwości na temat tego egzotycznego języka, warto skontaktować się z kimś takim jak nauczyciel w celu umówienia się na lekcje języka chińskiego w Warszawie. W takcie zajęć najlepiej ocenicie czy to jest język, który wam odpowiada. Ale uważajcie – nauka chińskiego jest wciągająca.
Myślę, że warto uczyć się chińskiego. Dlaczego? To język przyszłości, język biznesu, język pieniądza i władzy. Warto znać go, gdy Europa stanie się już prowincją Chin;)